Kategorie bloga

Tagi

czytanie po angielsku alfabet liczby po angielsku Julia Donaldson prince's bedtime mindfulness dla dzieci Dzień Dziecka joga balansujące zabawki nauka angielskiego święta ekologia najmłodsi książki dla dzieci po francusku puzzle edukacyjne

Beep, beep, strum, strum i purr, purr, czyli onomatopeje po angielsku.

0 Komentarze
star_rateOcena artykułu 0

Odkąd powstała nasza księgarnia otrzymujemy od was wiele pytań o anglojęzyczne książki dla dzieci. Czasem poszukujecie konkretnych tytułów, a czasem czegoś, co odpowiadałoby waszym oczekiwaniom. Pytaniem, które przewijało się najczęściej było: "Czy jest jest angielski odpowiednik Pucia?". Kim jest Pucio wiedzą chyba wszyscy rodzice małych dzieci, którzy czytają im po polsku. Przypuszczam, że wielu rodziców ma już Pucia powyżej uszu, ale zaciskają zęby i dalej czytają go swoim maluchom, bo po pierwsze te Pucia uwielbiają, a po drugie wiele od Pucia się uczą. Długo nie mogliśmy znaleźć nic, co by faktycznie stanowiło angielski odpowiednik tego typu książek. Do czasu aż z pomocą przyszło nam, jak zawsze, wydawnictwo Barefoot Books, którego nakładem ukazała się fantastyczna książka Marii Carluccio "The Sounds around Town".

Tym, co wyróżnia serię o Puciu i "The Sounds around Town" na tle innych książek jest duża liczba wyrazów dźwiękonaśladowczych zawartych w treści. Ich użycie w tekście cudownie wspiera rozwój mowy maluchów. Onomatopeje angażują małe dzieci bardziej niż "zwykłe" wyrazy. Stanowią jedne z pierwszych słów, które maluchy potrafią wypowiedzieć i często znajdują się w zasobie wyrazów już rocznych dzieci. Dlatego czytając książkę pełną wyrazów dźwiękonaśladowczych, dajemy dzieciom szansę na powtórzenie za nami treści. Połączenie dźwięku z obrazkiem stanowi dodatkowy element edukacyjny. Dziecko na pewno kojarzy większość dźwięków z natury, a dzięki wspólnej lekturze, możemy pomóc dzieciom zapamiętać je i zakomunikować swoje spostrzeżenia przy następnej okazji.

O ile wprowadzanie polskich onomatopei do języka dzieci przychodzi nam naturalnie, to z tymi angielskimi możemy mieć problem. Rodzice, którzy nie są native speakerami, a zdecydowali się wychowywać dziecko dwujęzyczne, na przykład stosując metodę OPOL, mogą mieć po prostu niewystarczającą wiedzę z tego zakresu. Skoro sami uczyli się języka angielskiego jako starsze dzieci albo dorośli, czemu mieliby zawracać sobie głowę dziecięcym językiem? A teraz, decydując się na mówienie do dziecka tylko po angielsku, brakuje im prostych, dźwiękonaśladowczych określeń na otaczający świat... Książki, takie jak "The Sounds around Town" stanowią w takich wypadkach nieocenioną pomoc dla rodziców! Znajdziemy w niej zarówno popularne onomatopeje, jak na przykład dźwięki, które wydają zwierzęta, jak i mniej znane i rzadziej słyszane.

"The Sounds around Town" to miasto widziane, a raczej słyszane przez dziecko. Na kolejnych stronach towarzyszymy małemu bohaterowi w ciągu jego dnia i poznajemy dźwięki, jakie może usłyszeć w domu i w mieście. Oprócz świetnej warstwy tekstowej, w książce znajdziemy też bardzo przyjemne, kolorowe ilustracje Marii Carlucio. Książka ma sztywne kartki i duże strony. Polecamy dzieciom od urodzenia do lat 3 lat! W naszej ofercie znajdziecie również inne książki, w których treść zostały wplecione angielskie wyrazy dźwiękonaśladowcze. Odgłosy zwierząt znajdziecie w książce Julii Donaldson "What the Ladybird Heard" oraz w "Driving My Tractor" Jan Dobbinsa, a dźwięki wydawane przez pojazdy w "We All Go Travelling By" Sheeny Roberts. Sprawdźcie sami, jak wiele maluchy potrafią zapamiętać z lektur skomponowanych specjalnie dla nich!

Komentarze
Zostaw komentarz
Komentarz został pomyślnie dodany !
Musisz być zalogowany, aby zostawić komentarz!
Wystąpił błąd, proszę się z nami skontaktować!
Enter your name!
Enter your E-mail!
Enter your comment!